Próby piekarnicze Eli

Mój blog wynikający z odkrytej pasji do wypieków.

Wpisy

  • czwartek, 23 stycznia 2014
    • Czekoladowe babeczki

      czekoladowe babeczki

      Miła niespodzianka :) Myślałam, że nie wynajdę ani chwili wolnego czasu przed sesją. Chwila to tutaj właściwe określenie, bo gdy dowiedziałam się wczoraj, że na 20 wychodzimy do znajomych na mecz zakasałam swe rękawy, sprężyłam się i tym sposobem w równe 40 minut miałam gotowe zarówno babeczki jak i krem. Polecam dla każdego, kto chce osiągnąć ładny i smaczny efekt w krótkim czasie. Przepis pochodzi z mojego nowego nabytku czyli "the hummingbird bakery cookbook" i wierzcie mi, jeśli tylko w tym roku uda mi się trafić do Londynu (a wszelkie znaki na niebie i ziemi podpowiadają,  że jest to bardzo prawdopodobne) nie omieszkam wstąpić do piekarni pod szyldem kolibra.


      Składniki (na 12 babeczek):

      • 100 g mąki pszennej
      • 20 g kakao w proszku
      • 140 g cukru
      • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
      • szczypta soli
      • 40 g masła w temperaturze pokojowej
      • 120 ml mleka
      • 1 jajko
      • 1/4 łyżeczki ekstraktu z wanilii (lub 1/2 opakowania cukru wanilinowego)

      Nagrzać piekarnik do 170oC.

      Mąkę, kakao i proszek do pieczenia przesiać do misy miksera. Dodać cukier, sól (cukier wanilinowy jeśli użyty) oraz masło i ubijać na wolnych obrotach miksera aż całość uzyska konsystencję piaskową a składniki będą połączone.

      Mleko, jajko i ekstrakt waniliowy wymieszać widelcem w kolejnej misce (ewentualnie na najniższych obrotach miksera). Dodać połowę mokrych składników do suchych i ubijać na najwyższych obrotach miksera tak, by w masie nie było żadnych grudek. Następnie ustawić mikser na najniższe obroty i powoli dodawać resztę mlecznej mikstury (należy pamiętać o zeskrobywaniu resztek masy z brzegów miski). Miksować aż masa stanie się gładka.

      Masę nakładać łyżką do papilotek do 2/3 ich wysokości. Piec przez 20-25 min (jeśli góra babeczek jest sprężysta a patyczek wsadzony do środka jest czysty oznacza, że babeczki są gotowe).

      Krem czekoladowy:

      • 280 g cukru pudru
      • 100 g masła w temperaturze pokojowej
      • 40 g kakao w proszku
      • 40 g mleka

      Cukier puder i kakao przesiać do misy miksera. Dodać masło i miksować na średnich obrotach aż składniki się połączą, a masa nie będzie miała grudek. Mikser ustawić na wolne obroty i dodawać mleko łyżka po łyżce. Kiedy całe mleko zostanie dodane ustawić najwyższą prędkość miksera i miksować ok 5 min aż krem stanie się gładki i puszysty. Im dłużej będziesz ubijać, tym lżejszy i bardziej puszysty on będzie.

      Krem nakładać na ostygnięte babeczki. Można udekorować na wierzchu owocem (malina lub truskawka byłaby idealna) lub dowolną posypką.

      Życzę smacznych wypieków :)


      czekoladowe babeczki

      Ela

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „Czekoladowe babeczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agatela18
      Czas publikacji:
      czwartek, 23 stycznia 2014 22:39
  • środa, 22 stycznia 2014
    • Świąteczny czas spędzony coolturalnie

      Witam moich czytelników. Tak, ostatnio mnie tu nie widać i nie jest to bezpodstawne. Jak wiecie jestem studentką i sesja ostro daje mi o sobie znać. Właściwie ta prawdziwa "sesja" zaczyna się dopiero za tydzień, ale to co jest najgorsze dla studenta, to zaliczeniowy styczeń...


      Musicie się kochani uzbroić w cierpliwość. Wrócę niebawem (gdyż jak prawdziwa sesja się zacznie, ja będę miała 3 tygodnie wolnego :)), a gdy to zrobię, zrobię to z przytupem!

      A teraz z innej beczki. W przerwie między jednym świątecznym wypiekiem a drugim, miałam okazję wraz z Małgorzatą z bonappettitmalgorzaty wybrać się do Teatru im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Jako, że jestem jedną z blogerek udzielających się w Coolmagu od strony Coolturalnej, było mi bardzo przyjemnie, że dostałyśmy propozycję wyjścia na komedię, którą chciałam obejrzeć od dawna.


      mayday

       fot. teatropole.pl

      Mayday jest komedią przedstawianą w Teatrze im. Jana Kochanowskiego w Opolu. Słuchy o niej dotarły do mnie dużo wcześniej, gdyż minął chyba już rok, od kiedy zadecydowałam, że wybiorę się na ten spektakl. Szczerze mówiąc myślałam, że moja szansa przepadła, a tu taka miła niespodzianka.

      Spektakl opowiada o mężczyźnie prowadzącym podwójne życie. W jednym domu pomieszkuje ze swoją pierwszą żoną, w drugim zaś jak łatwo się domyślić z drugą. Przez długie lata udaje mu się ukrywać fakt, iż dogadza dwóm kobietom jednocześnie...do czasu. Do czasu feralnego wypadku, który przytrafił mu się w trakcie pracy (jest on taksówkarzem). To co się dzieje potem, to istna komedia, której opisywać nie będę, powiem tylko, że warto przekonać się na własne oczy jak kończą panowie, którzy posiadają 2 żony ;)

      Jeśli o moje odczucia chodzi nasuwa mi się tylko jedno słowo: fantastyczne! Dawno się tak nie uśmiałam. Ostatnie filmy określane mianem komedii zdecydowanie na nie nie zasługują, jeśli porównamy je do tych wystawianych w teatrze. Bardzo cieszę się, że miałam okazję odreagować w ciekawym towarzystwie, bo każdemu czasem przyda się trochę śmiechu między jedną sprawą a drugą.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      agatela18
      Czas publikacji:
      środa, 22 stycznia 2014 11:23

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny


Napisz do mnie



Durszlak.pl

Mikser Kulinarny - blogi kulinarne i wyszukiwarka przepisów

Opcje Bloxa